Najbliższe plany SpaceX – lipiec 2021

W czerwcu SpaceX przeprowadziło kolejne cztery misje orbitalne, lecz wygląda na to, że w lipcu nastąpi chwilowe spowolnienie tempa startów. Jednocześnie jednak trwają prace zmierzające do pierwszego lotu orbitalnego rakiety Starship oraz rozbudowa konstelacji Starlink.

Najbliższe starty

Jak na razie nie są znane dokładniejsze daty najbliższych startów. Na lipiec zaplanowana jest wstępnie co najmniej jedna misja z satelitami konstelacji Starlink z Florydy. W tym momencie nie jest jasne, czy satelity zostaną dostarczone na orbitę o inklinacji 97,6°, czy też 53,2°, a tym samym, jak wiele satelitów znajdzie się na szczycie rakiety.

Najwcześniej na lipiec planowana jest także pierwsza misja z satelitami Starlink z Vandenberg Air Force Base w Kalifornii, podczas której satelity trafią na orbitę o inklinacji 70°. Aby możliwe było odzyskiwanie pierwszego stopnia rakiety Falcon 9 przy tego typu misjach, jedna z oceanicznych platform do lądowania należących do SpaceX, Of Course I Still Love You (OCISLY), została wysłana 10 czerwca na podróż z Florydy do Kalifornii i powinna dotrzeć na miejsce w najbliższych dniach.

Jednocześnie w przygotowaniu jest trzecia platforma firmy, mająca nosić nazwę A Shortfall of Gravitas (ASOG), która ma trafić na Florydę, aby możliwe było utrzymanie wysokiego tempa startów. W połowie czerwca zaobserwowano platformę w Port Fourchon w Luizjanie, gdzie przechodzi ona końcową fazę przygotowań przed rozpoczęciem służby we flocie SpaceX.

W najbliższych dniach zaplanowano zakończenie misji CRS-22, w ramach której towarowa kapsuła Dragon 2 dotarła na Międzynarodową Stację Kosmiczną na początku czerwca. Jest to druga misja SpaceX z drugiej fazy programu komercyjnych lotów towarowych NASA (CRS). Początkowo odłączenie statku od ISS planowano na 6 lipca, zostało jednak ono przełożone na 7 lipca na godzinę 17:05 czasu polskiego (15:05 UTC) ze względu na niekorzystną pogodę w miejscu wodowania. Dragon dostarczy z powrotem na Ziemię ładunek o łącznej masie ponad 2200 kg i zakończy swoją misję w wodach Oceanu Atlantyckiego. Transmisję będzie można śledzić na żywo na naszej stronie.

Program komercyjnych lotów załogowych NASA (ang. Commercial Crew)

Obecnie do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) zadokowana jest załogowa kapsuła Dragon, która dotarła tam z czworgiem astronautów w kwietniu w ramach drugiej misji programu komercyjnych lotów załogowych NASA, Crew-2. W połowie czerwca podano, że powrót na Ziemię i zakończenie misji jest obecnie wstępnie planowane na pierwszą połowę listopada. Nastąpi to kilka dni po tym, kiedy na ISS dotrze załoga kolejnej misji załogowej, Crew-3, planowanej na 31 października. Misje programu Commercial Crew zachodzą na siebie czasowo, aby w przypadku problemów nie pozostawić amerykańskiej części stacji bez załogi.

Prywatne misje załogowe

SpaceX przygotowuje się również do przeprowadzenia prywatnych orbitalnych misji załogowych przy pomocy kapsuły Dragon. Pierwsza z nich to Inspiration4, w ramach której czworo prywatnych astronautów będzie przebywać na orbicie przez kilka dni. W czerwcu załoga przeszła kolejny tydzień treningów w siedzibie SpaceX w Hawthorne w Kalifornii. Założyli oni swoje skafandry kosmiczne, a także brali udział w symulacjach.

Załoga misji Inspiration4 podczas treningów w siedzibie SpaceX (Źródło: Jared Isaacman)Kolejna prywatna misja, Ax-1, podczas której trzech prywatnych astronautów oraz Michael López-Alegría, dowódca i były astronauta NASA, trafią na ISS i spędzą tam osiem dni, planowana jest najwcześniej na styczeń przyszłego roku. Również trwają treningi, w czerwcu López-Alegría oraz Larry Connor, mający pełnić rolę pilota, zapoznali się z kapsułą Dragon.

Programy księżycowe NASA

W kwietniu SpaceX zostało wybrane jako jedyna firma, która zbuduje załogowy lądownik księżycowy dla programu Artemis (ang. HLS – Human Landing System) i przeprowadzi dwie misje demonstracyjne na Księżyc, w tym jedną załogową. Konkurencja, firmy Blue Origin i Dynetics, złożyła protesty, skupiając się głównie na tym, że NASA wybrała tylko jedną firmę. Fakt ten nie spodobał się także części amerykańskich polityków.

Wizualizacja przedstawiająca księżycową wersję statku Starship na powierzchni Srebrnego Globu (Źródło: SpaceX)W maju komisja w Senacie USA zdecydowała o zatwierdzeniu poprawki do ustawy, według której NASA będzie musiała wybrać do dalszego rozwoju w sumie co najmniej dwa projekty lądowników. 8 czerwca ustawa ta została przegłosowana przez cały Senat, wprowadzono jednak zmianę – od wejścia ustawy w życie NASA będzie miała 60 dni, nie 30, na zrealizowanie jej postanowień. Według ustawy na program budowy lądownika ma też zostać w sumie przyznane dodatkowe 10 miliardów dolarów w ciągu pięciu lat.

Kolejnym krokiem jest uzgodnienie wspólnej wersji ustawy przez Izbę Reprezentantów oraz Senat, co oznacza, że poprawka ta może jeszcze zostać wycofana. Nawet jeśli ustawa zostałaby ostatecznie przyjęta w wersji z Senatu, dodatkowe finansowanie programu będzie musiało być akceptowane przez Kongres każdego roku w ciągu przewidzianego pięcioletniego okresu.

Wciąż trwa oczekiwanie na zakończenie analiz harmonogramu i budżetu programu NASA Artemis, którego celem jest powrót ludzi na powierzchnię Księżyca. Oprócz załogowego lądownika księżycowego SpaceX jest częścią programu również dzięki otrzymaniu kontraktu na dostawy towarowe do stacji Gateway oraz kontraktu na wyniesienie na orbitę pierwszych modułów stacji.

Statek Dragon XL/Hero zbliżający się do stacji Gateway, wizualizacja (Źródło: NASA Johnson)Pod koniec czerwca Bill Nelson, administrator NASA, powiedział, że NASA czeka z zakończeniem analiz i opublikowaniem ich wyników do momentu, kiedy GAO, instytucja kontrolna Kongresu, rozpatrzy protesty w sprawie lądownika, co ma nastąpić najpóźniej 4 sierpnia. NASA opracowała już różne opcje, aby przygotować się na każdą ewentualność.

Pomimo nierozpatrzonych protestów, 1 lipca NASA opublikowała zapytanie ofertowe dotyczące operacyjnych misji lądowników księżycowych, które planowo mają nastąpić po dwóch misjach demonstracyjnych, na które kontrakt otrzymało SpaceX. W tej fazie NASA chce sfinansować wstępne analizy i dopracowanie projektów lądowników, co ma na celu również sprecyzowanie wymagań dla kolejnej fazy programu. Teoretycznie zgłaszać się mogą także firmy, które nie otrzymały kontraktów na misje demonstracyjne, lub też nawet nie zgłosiły wcześniej swoich propozycji. Agencja spodziewa się, że na tym etapie kilku firmom powinno zostać przyznane po około 15 milionów dolarów. Oferty należy składać do 2 sierpnia, ogłoszenie zwycięzców planowane jest na jesień. Wywołało to w branży obawy, jako że termin ten wypada przed ostateczną datą rozpatrzenia protestów przez GAO.

Starlink

SpaceX cały czas kontynuuje rozwój konstelacji satelitarnej Starlink na niskiej orbicie okołoziemskiej, która ma docelowo zapewniać dostęp do Internetu na całym świecie. W pierwszej połowie czerwca poinformowano, że firma rozmawia z kilkoma liniami lotniczymi nad wykorzystaniem konstelacji Starlink, aby dostarczać usługę Wi-Fi dla pasażerów. SpaceX przetestowało już terminale w samolotach i pracuje nad finalizacją produktu w najbliższym czasie. Terminale mają być podobne do tych stosowanych u standardowych klientów, będą jednak dostosowane do działania w samolotach.

Terminal SpaceX zamontowany na dachu budynku w Kanadzie (Źródło: SpaceX)Gwynne Shotwell, dyrektor operacyjna (COO) i prezydent SpaceX, oraz Elon Musk poinformowali w ostatnim czasie, że pierwsza grupa satelitów konstelacji Starlink, znajdująca się na 72 płaszczyznach orbitalnych o inklinacji 53° i wysokości 550 km nad Ziemią, powinna być w pełni aktywowana w sierpniu. Oznacza to pełny nieprzerwany zasięg na całym świecie, z wyłączeniem regionów polarnych. Według Muska dostęp do usługi w okolicach biegunów powinien być dostępny za kolejne sześć miesięcy.

Pod koniec czerwca Musk poinformował też, że liczba aktywnych jednocześnie użytkowników konstelacji osiągnęła prawie 70 tysięcy i spodziewa się, że w ciągu 12 miesięcy z usługi będzie korzystać nawet ponad pół miliona ludzi. W niedługim czasie powinny się także rozpocząć starty z satelitami w wersji 1.5, wyposażonymi także w możliwość komunikacji satelitarnej pomiędzy sobą. Musk stwierdził też, że Starlink nie wejdzie na giełdę jeszcze co najmniej przez kilka lat, dopóki przychody nie ustabilizują się.

SpaceX zawnioskowało do FCC o możliwość wykorzystania terminali Starlink podczas pierwszego lotu orbitalnego rakiety Starship. Wiele terminali miałoby zostać zamontowanych zarówno na pierwszym, jak i drugim stopniu. Mają one wykorzystywać tę samą technologię, co standardowe terminale dla użytkowników i różnić się jedynie sposobem montażu.

Inne kontrakty

Lądownik XL-1 firmy Masten Space Systems, wizja artysty (Źródło: Masten Space Systems)W 2020 roku firma Masten Space Systems ogłosiła, że SpaceX zostało wybrane do przeprowadzenia pierwszej misji księżycowej firmy, MM1. Do tej pory była ona planowana na grudzień 2022 roku, lecz 23 czerwca firma Masten ogłosiła, że misja opóźni się do listopada 2023 roku. Główne przyczyny to pandemia i problemy z łańcuchami dostaw w branży.

Śledztwo w sprawie dyskryminacji przy zatrudnianiu

Departament Sprawiedliwości USA prowadzi obecnie śledztwo, które ma sprawdzić, czy SpaceX podczas procesu zatrudniania nie dyskryminuje pracowników, którzy nie są obywatelami USA. Skargę wniósł Fabian Hutter, uczestniczący w rekrutacji do SpaceX, który uważa, że nie został zatrudniony przez firmę, ponieważ nie jest on obywatelem USA.

Firma otrzymała nakaz, według którego powinna udostępnić dokumenty związane z procesem zatrudniania, jednak złożyła na ten nakaz skargę, twierdząc, że zakres dokumentów jest zbyt szeroki. 30 czerwca sędzia federalny wydał wyrok, według którego SpaceX będzie musiało w pełni zastosować się do nakazu.

Starship

W ośrodku SpaceX w Boca Chica w Teksasie trwają prace nad budową testowych egzemplarzy rakiety Starship, a także nad rozbudową infrastruktury do lotów orbitalnych. Starship to nowa rakieta w pełni wielokrotnego użytku, nad którą pracuje obecnie SpaceX. Drugi stopień, również nazywany Starship, ma wraz z pierwszym stopniem o nazwie Super Heavy pozwolić na znaczące obniżenie kosztów dostępu do orbity okołoziemskiej oraz przeprowadzenie załogowych lotów na Marsa.

Booster 3 w budynku high bay w Boca Chica (Źródło: Elon Musk)Najbliższym celem firmy jest przeprowadzenie pierwszego testowego lotu orbitalnego przy użyciu całej rakiety składającej się z dwóch stopni. Pod koniec czerwca zakończono budowę prototypu pierwszego stopnia, który nosi obecnie nazwę Booster 3 (dawniej BN3). 1 lipca stał się on pierwszym egzemplarzem Super Heavy, który trafił na platformę testową na terenie kompleksu startowego. Nie zostanie on jednak wyposażony w silniki Raptor i przejdzie jedynie kampanię testów naziemnych.

W locie orbitalnym ma wziąć udział kolejny egzemplarz, Booster 4, który według Elona Muska ma być znacząco ulepszony w porównaniu do poprzednika. Pierwsze jego elementy zostały dostrzeżone w Boca Chica 2 lipca.

W międzyczasie w czerwcu testowany był mniejszy zbiornik testowy, BN2.1, mający sprawdzić w praktyce sposoby budowy zbiorników pierwszego stopnia. Egzemplarz ten przeszedł dwa kriogeniczne testy ciśnieniowe, a pod koniec czerwca trafił z powrotem na teren fabryki i najprawdopodobniej zostanie wycofany z użytku.

Jeśli chodzi o drugi stopień, Starship, podczas lotu orbitalnego ma zostać wykorzystany egzemplarz nazywany obecnie Ship 20, dawniej noszący nazwę SN20. W ciągu czerwca dostrzegane były kolejne jego elementy. W budowie jest także kolejny prototyp, Ship 21. Obecnie nie jest znany los jednego ze starszych egzemplarzy, SN16. 16 czerwca został on przetransportowany poza teren fabryki, w miejsce, gdzie prawdopodobnie miał zostać ustawiony jako eksponat, lecz dzień później Elon Musk poinformował, że może on jeszcze zostać wykorzystany do hipersonicznego lotu testowego.

Pod koniec czerwca zaobserwowano dwie sekcje, które najprawdopodobniej mają służyć do przetestowania systemu separacji stopni rakiety Starship. Jedna z nich reprezentuje dolną część statku Starship, druga natomiast górną część boostera. Dostrzeżono, że zostały one ze sobą połączone.

W czerwcu przyspieszyły dostawy silników Raptor z siedziby firmy w Hawthorne w Kalifornii do Boca Chica. Mają one być zamontowane w obydwóch stopniach przed lotem orbitalnym. Silniki Raptor występują obecnie w trzech wariantach – Raptor Center (RC), środkowe silniki dla obydwóch stopni, mające możliwość sterowania kierunkiem ciągu, Raptor Boost (RB), silniki zewnętrzne dla boostera, bez możliwości sterowania kierunkiem ciągu, oraz Raptor Vacuum (RVac), silniki próżniowe dla drugiego stopnia. W czerwcu dostrzeżono, że do Boca Chica dotarły silniki o oznaczeniach RC72, RC74, RC79, RB3, RB4 oraz pierwszy silnik RVac.

Elon Musk podał także nowe informacje na temat silników. Obecna wersja próżniowego Raptora ma osiągać impuls właściwy na poziomie 378 sekund, a po kolejnych usprawnieniach 380 sekund. Jak na razie nie zdecydowano jednak, czy w wersji próżniowej zostaną wprowadzone takie same zmiany, jak w standardowym Raptorze (którego Musk nazwał „Raptor 2”), zwiększające ciąg, czy zwężona zostanie szyjka dyszy, czy też nie zostaną wprowadzone żadne większe zmiany. Docelowo bazowa wersja Raptora ma osiągać ciąg ponad 2200 kN, a pierwszy stopień ma być wyposażony w 32 lub 33 silniki. Wciąż rozważane jest także umieszczenie kolejnych trzech silników RVac w drugim stopniu, zwiększając ich liczbę do sześciu.

Cały czas intensywnie rozbudowana jest infrastruktura związana z lotem orbitalnym. Wieża na orbitalnej platformie startowej składa się już z siedmiu poziomów, a kolejny, ostatni, jest przygotowywany do montażu. Przy samym stanowisku startowym także cały czas trwają prace, na szczycie znajdujących się u jego podstawy filarów zamontowano kolejne elementy i połączono je belkami.

W czerwcu poznaliśmy nieco więcej szczegółów dotyczących planów zbadania możliwości wykorzystania komercyjnych rakiet do transportu ładunku na Ziemi przez Siły Powietrzne USA. Program ten ma zostać rozbudowany i prowadzony przez Siły Kosmiczne USA. Zbadane mają zostać możliwości lądowania w różnym terenie, stworzenia przedziału ładunkowego pozwalającego na szybki załadunek i rozładunek, a także zrzutu ładunku z powietrza. Wojsko zawnioskowało o 50 milionów dolarów na ten cel i jest zainteresowane rakietami mogącymi transportować od 30 do 100 ton ładunku. Naturalnym kandydatem wydaje się rakieta Starship. Przetarg na analizy w ramach programu ma zostać ogłoszony w najbliższym czasie, nie podano jednak konkretnych dat.

We would like to say thanks to the author of this short article for this remarkable web content

Najbliższe plany SpaceX – lipiec 2021